Blog

Co może wyniknąć z podglądania kalmara

– Zawsze chciałem być zaangażowany w projekty, które mogą zmienić świat. Teraz jestem – mówi Michał Latacz, młody wynalazca z Krakowa, założyciel i CEO spółki NOA Marine, współautor „napędu falowego NOA”, którego budowa inspirowana jest … sposobem poruszania się kalmarów.

NOA Marine to start-up, utworzony w Krakowie z misją opracowania unikalnych produktów dla przemysłu morskiego. „Naszym celem jest znaczne obniżenie kosztów eksploracji morza i oceanów w sektorach off-shore, ropy i gazu, akwakultury oceanicznej i sektorze naukowym oraz umożliwienie naszym przyszłym partnerom szybszego gromadzenia danych dla ich klientów i jednoczesnego oszczędzania pieniędzy” – podaje spółka na swojej stronie internetowej.

Opracowana przez nią technologia „napędu falowego” to prawdziwa rewolucja na rynku bezzałogowych pojazdów podwodnych. Drony NOA Sentinel o wadze 200 kg, długości 170 cm będą mogły przenosić ładunki o wadze do 60 kg z prędkością 3,5 węzła. Wyposażone w sensory, czujniki,, sonary i sondy będą mogły gromadzić niezbędne dane przez okres nawet pół roku bez udziału człowieka. Będzie to możliwe dzięki pływającym statkom dokującym, zasilanym energią słoneczną lub wiatrową. W stacjach drony będą mogły doładować akumulatory oraz przesłać drogą satelitarną zebrane dane chemiczne, geologiczne, sejsmiczne, akustyczne, wizualne… Docelowo mają pracować w skomunikowanych ze sobą rojach. Wspomagać będą pracę przedsiębiorstw z branży oil&gas (poszukiwanie złóż, przygotowanie inwestycji), off-shore  (energetyka morska), akwakultury oceanicznej (oddziaływanie farm np. łososi na środowisko) oraz sektora naukowego (monitoring ekosystemów, dane niezbędne z punktu widzenia rozwoju wiedzy o ziemi).  

d226ec2262362ba4119f2ff26848d480f4db2d5c-1292543

– NOA Sentinel to taki pływający dron, ale gdyby się chciało być precyzyjnym trzeba by powiedzieć, że jest to bioniczny nosiciel sensorów – mówi Michał Latacz –  Wszystkie nasze technologie mają wspólny mianownik, mianowicie nasz napęd falowy, wzorowany na rozwiązaniach przyrodniczych. To są nasze autorskie wynalazki , nasze patenty międzynarodowe. To technologia gwarantująca dużą ładowność , niską wykrywalność, dużą manewrowość z ładunkiem i bardzo długie czasy misji.

Wdrożenie technologii NOA Sentinel zaplanowano w dwóch etapach. Pierwszy zakłada ukończenie prac nad prototypem pojazdu w pełnej skali, zdolnym do bezzałogowych misji i prowadzenia pierwszych misji pilotażowych w środowisku Morza Bałtyckiego. Etap drugi to opracowanie w pełni funkcjonalnej, autonomicznej platformy, mogącej pracować do 6 miesięcy bez interwencji człowieka, składającej się z 3 do 5 pojazdów, solarnej stacji ładowania z systemem automatycznego dokowania pojazdów oraz szerokopasmowej komunikacji satelitarnej, umożliwiającej przesłanie zgromadzonych danych w dowolne miejsce na świecie.

Pierwsze poważne środki finansowe, umożliwiające prowadzenie prac projektowych, zdobyli dzięki grantowi uzyskanemu z unijnego programu Bonus Blue Baltic. Ich wniosek został uznany przez sekretariat programu w Helsinkach za jeden z  trzynastu projektów o fundamentalnym znaczeniu dla Morza Bałtyckiego i uzyskał grant w wysokości 2,9 mln EUR. środki umożliwiające dalsze prowadzenie prac NOA Marine postanowiła zdobyć za pośrednictwem jednej z platform crowdfundingowych. Zabiegali o pozyskanie 182 tys. EUR, zebrali 225.435 EUR.

Rynek podmorskich usług szacowany był w 2017 roku na 2,69 miliarda USD. Przewiduje się, że do 2022 roku jego wartość podwoi się (5,2 mld USD).

195e91b5720bf138a33d35cef2e21e7aad4f15fd-5685608

Już dziś wartość spółki wyceniana jest na 3,5 mln EUR (grudzień 2019). Zakładana wartość spółki w sierpniu 2020 wynieść może już 10 mln EUR a w marcu roku 2022 – 17 mln EUR.
(raj)