Marynarka Wojenna II Rzeczypospolitej

Wraz z objęciem przez Polskę skrawka morskiego wybrzeża rozpoczął się rozwój floty wojennej.

Pierwszą jednostką PMW na bałtyckim wybrzeżu był okręt hydrograficzny POMORZANIN, kupiony na początku 1920 r. Jesienią tego roku kupiono w Finlandii dwie nowe kanonierki, nazwane GENERAŁ HALLER i KOMENDANT PIŁSUDSKI, i w Danii cztery poniemieckie trałowce. We wrześniu 1921 r. do Polski przybyło sześć rozbrojonych i wymagających remontu poniemieckich torpedowców, przyznanych nam w ramach reparacji wojennych decyzją Rady Ambasadorów jeszcze w grudniu 1919 r. Warunkiem ich przekazania było przekształcenie ich w patrolowce ze zredukowanym uzbrojeniem, ale ostatecznie otrzymały armaty 75 mm i wyrzutnie torped.

Panorama gdyńskiego portu wojennego.

W następnych latach kupiono okręty transportowe WILJA i WARTA do przewozu francuskiego sprzętu wojskowego z Francji, szkolny szkuner nazwany ISKRA i stary francuski krążownik, który służył jako pływające koszary pod nazwą BAŁTYK. Trwała rozbudowa portu wojennego w Gdyni. Coraz prężniej działały Warsztaty Portowe MW, w których zaczęto budować okręty i statki. W drugiej połowie lat dwudziestych rozpoczęto rozbudowę Marynarki Wojennej, zamawiając we Francji trzy okręty podwodne i dwa niszczyciele, a kilka lat później nowoczesny stawiacz min. W połowie lat trzydziestych w Wielkiej Brytanii zamówiono dwa szybkie i silne niszczyciele, a w Holandii dwa silnie uzbrojone okręty podwodne. Na wodach Polesia operowały jednostki Flotylli Pińskiej, z których wiele zbudowano w kraju.

Wraz z budową portu handlowego powstawał port wojenny – budowany z rozmachem, z myślą o marynarce większej niż garstka poniemieckich okrętów składających się na naszą flotę wojenną lat dwudziestych.

Skromne zakupy 1920 roku: kanonierka GENERAŁ HALLER i trałowiec JASKÓŁKA.

foto-03-jaskolka

Pomimo antycznego wyglądu dwie kanonierki były w latach dwudziestych najbardziej wartościowymi okrętami PMW. Przez całe lata dwudzieste takie okręty stanowiły trzon polskiej marynarki wojennej. Ich podstawowym zadaniem i zasługą tego pierwszego pokolenia naszych okrętów było wyszkolenie kadr, które potem mogły objąć nowoczesne okręty.

foto-04-baltyk

BAŁTYK – stary, francuski krążownik, kupiony w 1927 r. Miał służyć jako baza okrętów podwodnych, ale ostatecznie został siedzibą Szkoły Specjalistów Morskich i okrętem mieszkalnym. Jego sylwetka wpisana była w krajobraz przedwojennej Gdyni.

foto-05-iskra foto-06-wilja

ISKRA i WILJA

Mało efektowne, ale niezbędne okręty pomocnicze. WILJA, kupiona w 1925 r., woziła sprzęt wojenny z portów francuskich, a od 1928 r. została okrętem szkolnym dla podchorążych Wydziału Maszynowego. Na szpaltach wszystkich polskich gazet i czasopism znalazła się w czerwcu 1927 r., kiedy na jej pokładzie przybyła do Gdyni z Francji trumna z prochami Juliusza Słowackiego. W czasie wojny przekazana do PMH i przemianowana na MODLIN, pływała w konwojach, a w 1944r. zakończyła służbę u wybrzeży Normandii jako element sztucznego falochronu. Szkolny żaglowiec ISKRA, kupiony pod koniec 1927 r., pływał do 1977 r. (z przerwą wojenną) z podchorążymi SPMW i następnych szkół oficerskich PMW.

foto-07-wilk

Jeden z trójki okrętów podwodnych zbudowanych we Francji – WILK. Od tych okrętów rozpoczął się proces budowy nowoczesnej polskiej floty wojennej.

foto-08-krakowiak

Załoga torpedowca KRAKOWIAK pozuje przy okrętowej armacie 75 mm wz. 1897.

foto-09-grom

Niszczyciel GROM, zbudowany w brytyjskiej stoczni, podobnie jak bliźniacza BŁYSKAWICA.

Dwa następne okręty tego typu miały być zbudowane już w kraju, choć z brytyjską pomocą.

foto-10-szeptycki

Drugą częścią PMW była Flotylla Rzeczna, bazująca w Pińsku. Jej główną siłę stanowiło sześć rzecznych okrętów artyleryjskich (monitorów) i liczna flotylla kutrów uzbrojonych; wiele z nich zbudowano już w Polsce. Ich uzupełnieniem były statki uzbrojone, które w połowie lat trzydziestych zaczęto przezbrajać na okręty obrony przeciwlotniczej.

foto-11-pinsk