Nareszcie nad morzem

Polska wróciła do morza 10 lutego 1920 r., gdy generał Józef Haller wrzucił „w morskie odmęty” Zatoki Puckiej symboliczny pierścień i uczestniczył w wycieczce na kutrze GWIAZDA MORZA należącym do rybaka Jakuba Myślisza.

W lutym 1920 r. nowo utworzone w Krakowie towarzystwo Sarmacja kupiło niewielki, ale nowy parowiec, nazwany KRAKÓW. W 1921 r. partnerem Sarmacji został norweski armator Det Bergenske, który do 1922 r. zasilił flotę Towarzystwa czterema leciwymi statkami. Jednak trudności gospodarcze, wojna polsko-bolszewicka i ogólnoświatowy kryzys gospodarczy nie sprzyjały rozwojowi żeglugi. Sarmacja i utworzone w 1923 r. wielkopolskie towarzystwo Biały Orzeł (dysponujące statkiem JÓZEF ENGLICH), nie przetrwały kryzysu. Inne towarzystwo – Gryf, założone w 1922 r. przez braci Leszczyńskich – eksploatowało niewielkie jednostki pasażerskie na Zatoce Gdańskiej.
Na polskim „kawałku” wybrzeża nie było odpowiedniego portu. Niewielkie okręty młodej polskiej marynarki wojennej tłoczyły się w Pucku, a kutry rybackie stacjonowały w Helu lub na plażach w pobliżu rybackich wiosek. Był też port w Tczewie, ale jego dostępność dla jednostek morskich była bardzo ograniczona. Gdańsk, ogłoszony Wolnym Miastem, pozostał poza granicami Polski.
Budowa odpowiedniego portu, wobec trudności stwarzanych w WM Gdańsku przez tamtejsze władze, była pilną koniecznością. Na miejsce nowej inwestycji wybrano Gdynię, która wkrótce stała się jedną ze sztandarowych inwestycji II Rzeczypospolitej.

Obraz Wojciecha Kossaka przedstawiający zaślubiny z morzem.

W 1920 r. miały miejsce dwie uroczystości zaślubin: centralne 10 lutego w Pucku i bardziej kameralne 11 lutego w gronie kaszubskich rybaków w Wielkiej Wsi.

Kopia aktu uroczystych zaślubin z morzem.

Por. mar. Henryk Uziembło sporządził piękny akt upamiętniający to wydarzenie.
Generał Józef Haller dla podkreślenia swych związków z morzem odbył przejażdżkę kutrem rybackim, a w Pucku przy molo ustawiono pamiątkowy słup graniczny ze stosownym napisem.

Wycinek z „Ilustracji Wielkopolskiej” poświęcony zaślubinom z morzem i warta honorowa wystawiona przez Batalion Morski przy słupie granicznym wyznaczającym granicę polską nad Bałtykiem.

 Prywatni właściciele z Rewy od końca XIX wieku aż do II wojny światowej przewozili ładunki na niewielkich statkach żaglowych – „rewskich szkunerach”. Na zdjęciu jeden z tych statków o nazwie ARWIN cumuje w helskim porcie.

Pierwszą troską administracji wodnej powstającej w strukturze Departamentu Spraw Morskich było zapewnienie przewozów towarów przychodzących drogą morską przez Gdańsk do Polski walczącej z bolszewickim najazdem. Dla obsługi statków zaopatrujących kraj DSM utrzymywał w Gdańsku flotyllę jednostek – holowników, barek, motorówek itp.
Na zdjęciu: Barki towarowe dzierżawione przez DSM przyjmują towary w gdańskim porcie.

Tymczasowa siedziba Kapitanatu Portu w Gdyni, utworzonego w 1922 r.

Po objęciu Wybrzeża w 1920 r. przystąpiono do tworzenia polskiej administracji morskiej: w Wejherowie znalazł siedzibę Urząd Marynarki Handlowej, a w Pucku Morski Urząd Rybacki.

Znaczek Rady Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku.

Rada Portu i Dróg Wodnych Wolnego Miasta Gdańska zarządzała działalnością gdańskiego portu i miała w zamyśle zapewnić Polsce jak największe możliwości korzystania z gdańskiego portu.
Działalnością Rady kierował jej prezydent; spośród czterech prezydentów Rady trzech było obywatelami Szwajcarii,
a jeden – Holandii. W skład Rady Portu wchodziło pięciu członków wyznaczanych przez stronę polską, pięciu wyznaczanych przez stronę gdańską, a bandera Rady składała się z połączonych bander Polski
i Wolnego Miasta Gdańska.
Statki Rady były w części własnością polską.

Statek WAWEL towarzystwa Sarmacja oraz znak firmowy Sarmacji.

Po utracie w lutym 1922 r. w lodach w statku KRAKÓW Sarmacja eksploatowała cztery statki przekazane przez Norwegów, w tym WAWEL. Zbudowane w latach 1873–1908, nie przynosiły spodziewanych zysków. Straty spowodowane wejściem na mieliznę innego statku Sarmacji – WISŁY – przyspieszyły likwidację towarzystwa, ogłoszoną w styczniu 1927 r. Sarmacja, mimo likwidacji w 1927 r., zapisała się dobrze w pamięci polskich pionierów gospodarki morskiej, gdyż w swym czasie była jedynym przedsiębiorstwem, w którym mogli znaleźć zatrudnienie absolwenci tczewskiej Szkoły Morskiej.

 

Statek Towarzystwa Sarmacja WISŁA jeszcze pod banderą norweską jako EDNA.

Lichtugi pełnomorskie EDEK i STEFEK w Tczewie.

Powstałe w 1926 r. towarzystwo Żegluga Wisła-Bałtyk swą działalność opierało na przewozie węgla z tczewskie- go portu do Skandynawii na barkach (lichtugach) holowa- nych przez pełnomorskie holowniki. Rozwój towarzystwa ograniczony był trudnościami w dostępie do Tczewa oraz zmniejszającym się popytem na polski węgiel.

 

Obsada lichtugi FELEK na pamiątkowym zdjęciu, z proporcem towarzystwa Żegluga Wisła-Bałtyk.

Przewozy towarów masowych pełnomorskimi barkami prowadzone są do dnia dzisiejszego. Nadal do Gdyni zawijają po węgiel podobne, choć dużo większe jednostki. Wiele z nich jest prowadzonych nie przez holowniki, ale przez pełnomorskie pchacze.

Holownik ORKAN prowadzi lichtugi ALEK i BARTEK.              

Kłopoty z żeglownością na Wiśle, szykany celne w Gdańsku i awarie (m.in. zatonięcie holownika GÓRNIK i dwóch lichtug w listopadzie 1927 r.) doprowadziły do likwidacji towarzystwa w 1928 r.