Blog

Stolica Indonezji tonie

W ciągu minionych dwóch dekad poziom światowych mórz i oceanów rósł średnio o 2,6 mm rocznie. Badania przeprowadzone przez Tyndall Center na University of East Anglia (UEA) we współpracy z siedmioma innymi uniwersytetami i instytutami badawczymi dowiodły jednak, że w rejonach przybrzeżnych poziom mórz podnosi się nawet czterokrotnie szybciej – w ciągu ostatnich dwudziestu lat o 7,8 mm do 9,9 mm rocznie.

Zdaniem naukowców wzrost poziomu mórz i oceanów wywołany jest nie tylko przez zmiany klimatu i wywołane nimi topnienie lodowców. Gwałtowne tempo osiadania gruntu w deltach rzek, a zwłaszcza w położonych w nich miastach, jest również spowodowane przez człowieka, głównie przez zbyt intensywne korzystanie z zasobów wód gruntowych, a także wydobycie ropy i gazu, zabezpieczenia przeciwpowodziowe, wydobycie piasku itp. W deltach, w których lądu ubywa, żyje około 58 procent światowej populacji przybrzeżnej.

bbc1
– Okazało się, że populacje przybrzeżne żyją przy wzroście poziomu mórz trzy- i czterokrotnie większym niż średnia światowa, a skutki wzrostu poziomu mórz, których doświadczamy obecnie, są znacznie większe niż globalne liczby zgłaszane przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) – przekonuje prof. Robert Nicholls z Katedry Adaptacji Klimatu na UEA, dyrektor brytyjskiego Centrum Badań nad Zmianami Klimatu w Wielkiej Brytanii.

maxresdefault
Zespół badawczy ocenił cztery komponenty względnej zmiany poziomu morza – zmiany poziomu morza wywołane przez klimat, skutki usunięcia masy lodowca powodującego wypiętrzanie lub zatonięcie terenu, szacunki osiadania delty rzek i osiadania gruntu w miastach. Pomiary poziomu morza wykonano analizując dane satelitarne. Okazało się, że wysokie tempo względnego wzrostu poziomu mórz występuje szczególnie w południowej, południowo-wschodniej i wschodniej Azji. Na tym obszarze występuje wiele zanikających delt i przybrzeżnych równin zalewowych, tam zlokalizowane są rozrastające się megamiasta przybrzeżne. Naukowcu ustalili, że w XX wieku Tokio doświadczyło osiadania gruntu na poziomie 4 m, Szanghaj, Bangkok, Nowy Orlean i Dżakarta – od 2 do 3 m.

uae_logo_2
Według ekspertów ochrony środowiska już w 2050 roku pod wodą może znaleźć się nawet jedna trzecia stolicy Indonezji Dżakarty. Miasto zbudowano na terenach bagnistych, przez które przepływa aż 13 rzek. Jak informuje „The Guardian” złe planowanie urbanistyczne na terenach, które pierwotnie były podmokłe, wraz z nieuregulowanym odwadnianiem warstw wodonośnych pozostawiło 40% miasta pod poziomem morza.

the-guardian-1

Najbardziej dotknięte obszary opadają o 10–20 cm rocznie. To jeden z najszybszych wskaźników na świecie. Zagrożenie to ilustruje krótki film, zrealizowany dla telewizji BBC.

Sytuacja jest tak dramatyczna, że w sierpniu 2019 roku prezydent Indonezji Joko Widodo oficjalnie poinformował o przeniesieniu stolicy państwa na wyspę Borneo, do prowincji Borneo Wschodnie. Przeniesionych ma być około miliona urzędników. Operacja przeniesienia stolicy ma kosztować ok. 33 miliardów dolarów.

uea-q

W 19 procentach koszty poniesie budżet państwa, reszta sfinansowana ma być na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego albo dzięki inwestycjom prywatnym.
Badania prowadził University of East Anglia (Wielka Brytania) we współpracy z Global Climate Forum, Berlin (Niemcy), Humboldt-University, Berlin (Niemcy), Bournemouth University (Wielka Brytania), Kiel University (Niemcy), Université de Toulouse (Francja), University of Southampton (Wielka Brytania) i East China Normal University w Szanghaju (Chiny). WYniki opublikowano kilka tygodni temu w „Nature Climate Change”.
(raj)
Źródła: University of East Anglia, The Guardian